8 bit


Atari 800XL

Jednym z pierwszych komputerów, z jakim miałem do czynienia, dzięki moim rodzicom, było Atari 800XL. Wyglądało jak to na zdjęciu po prawej, w porównaniu z dzisiejszymi potężnymi maszynami można powiedzieć, że było zabawką, ale to jednak było coś.

Nie będzie zbyt wielkiej przesady, jeśli napiszę, że to właśnie ta "maszynka" pomogła mi zdobyć wiedzę na temat ogólnopojętej informatyki i wszystkiego, co z tym związane. Najprawdopodobniej jest też odpowiedzialna za to kim teraz jestem i co robię - gdyby nie ona pewnie bym kopał, jak reszta dzieciaków na podwórku, piłkę zamiast zastanawiać się, czy "GOSUB" to się pisze przez B jak babcia, czy P jak PRINT (rzekomo zadałem takie pytanie mamie w wieku pięciu lat z ogromnym przejęciem wystukując coś na klawiaturze). Ale żeby nie było jakichkolwiek podejrzeń - wcale nie żałuję tego i wierzę, że wyszło mi to na dobre.

Stąd też zapewne moje zamiłowanie do tej firmy i produkowanego przez nich sprzętu. A z racji, że z natury jestem sentymentalny, do tej pory mam ten pierwszy komputer. Zmienił tylko konfigurację (o czym będzie niżej). Ale fanatykiem nie jestem. I nawet niech nikt nie próbuje mnie wciągać w kłótnię, co było lepsze - Atari czy Commodore. ;)

A czym w takim razie dysponuję teraz? A czymś takim:

Atari 800XL

  • Pamięć rozszerzona do 1088KB
  • Stacja dysków 5,25" KM (Karin Maxi)
  • Sprofanowane i przełożone do obudowy peceta... Ale oryginalnej obudowy oczywiście nadal się nie pozbyłem.

Atari 65XE

  • W czystej, dziewiczej postaci... nawet nienaruszoną plombę ma. ;)

Ciąg dalszy nastąpi...